Szef działu zajmującego się Androidem, Andy Rubin ogłosił, że przez Android został aktywowany przez święta 3,7 milionów razy. Widać, że system Google'a był częstym wyborem prezentu dla bliskiej osoby. Co prawda jeszcze przed świętami, pisałem o 700 tys. aktywacji dziennie, ale w ciągu tygodnia - jak widać liczba skoczyła niemal do 2 milionów dziennie.
Pomyśleć, że jeszcze w sierpniu było zaledwie 200 tys. aktywacji Androida dziennie. Wzrostowy trend nieźle współgra z innymi urządzeniami mobilnymi. Według Flurry Analytics, liczba aktywacji wszystkich urządzeń (licząc zarówno iOS, jak i Androida) skoczyła w pierwszy dzień świąt o 353%. Wkrótce coraz trudniej będzie znaleźć osobę, która by nie posiadała smartfona przy sobie.
Sklepy z aplikacjami też poczuły magię świąt. Według Flurry od 1 do 20 grudnia pobranych było ich 108 milionów. Sporym zainteresowaniem cieszyły w tym czasie się akcje promocyjne z aplikacjami za 10 centów w Android Market. A mimo wszystko w pierwszy dzień świąt pobrano ich 242 miliony. Ogromna większość z nich zapewne była darmowa i instalowana ze względu na ekscytację nową zabawką, ale i tak liczba robi wrażenie.
Na koniec warto dodać, że zabawki Apple'a mimo wszystko trafiały częściej pod choinkę niż smartfony z Androidem. Rok rocznie marketing panów z Cupertino robi na mnie wrażenie. Żadna inna firma nie potrafi równie finezyjnie tworzyć sztucznych potrzeb.
blog comments powered by Disqus
