Facebook w końcu oficjalnie ogłosił swoją swoją zapowiadaną rewolucję. Choć w tym wypadku - raczej ewolucję, która dodaje kilka kolejnych funkcji.
Serwis Marka Zuckerberga właściwie od zawsze zmieniał się powoli i ta taktyka jak dotąd sprawdzała się bardzo dobrze. Dzięki temu użytkownicy dostawali kolejne zabawki, zachowując swoje poprzednie przyzwyczajenia. Tym razem otrzymaliśmy wideoczat z jedną wybraną osobą. Zaznaczam to, ponieważ Google+ daje nam możliwości tworzenia konferencji, czyli oferuje po prostu więcej.
Choć w wypadku Facebooka takie zmiany w zupełności mogą wystarczyć. Użytkownicy mogą po prostu kolejną swoją aktywność przenieść do tego serwisu, zwłaszcza jeśli korzystają z domyślnej funkcjonalności czatu: kamera zawsze włączona - nawet jeśli twój komputer jest zamknięty. W końcu krok po kroku musimy dążyć do umieszczania coraz większych ilości o sobie w internecie.
750 milionów użytkowników na pewno ciepło przyjmie również zmianę w postaci grupowych czatów - w końcu możemy wspólnie zacząć obgadywać panią Basię ze sklepu, która nie miała wydać grosika. Swoją drogą ostatnio wszedłem w takie miejsce i powiedziałem, że 'przyszedłem po te dwa gorsze, które była mi pani winna'. Nie wiem czemu ich nie otrzymałem.
Zarówno ta kwestia jak i setki innych jest warta przedyskutowania w większym gronie i już od jutra powinniśmy mieć możliwość z niej korzystać. Następnym razem pójdziemy po naszą dychę.
blog comments powered by Disqus
