Czy ktokolwiek wyobraża sobie że Mark mógłby powiedzieć takie słowa?
Szczerze mówiąc tak będzie lepiej. Ludzie wreszcie oderwą się od Facebooka i zaczną przebywać poza domem, nawiązując realne znajomości.
Inna wypowiedź w stylu: "Tracę kontrolę nad Facebookiem" lub ojca z Detroit: "Cieszę się, że ten koszmar z Facebookiem się kończy", jest najszybciej godna podziwu dla autora, któremu udało się zwrócić uwagę wielu dużych serwisów na świecie. Ponadto Mark w tym wywiadzie podobno mówił, że chce wrócić do swego dawnego życia. W końcu klepanie projektów typu FaceMash i czerpanie z nich... konsekwencji jest niesamowicie pasjonujące.
Aspekt humorystyczny tej sytuacji jest wart podkreślenia. W końcu inwestorzy byliby bardzo przychylni, do skasowania wszystkich profil, linków, zdjęć i wpisów z serwisu wycenianego na 50 miliardów dolarów. Niestety na oficjalnym wallu szybko pojawiły się informacje zaprzeczające tym spekulacją. No cóż: a miało być tak pięknie, miało nie być nic.
